John DuCann - biografia ..1971

Data

Wydarzenie

 

1967.01 - 1967.koniec

The Attack

John wchodzi w skład pierwszego poważnego zespołu w swojej karierze, The Attack. Zastępuje na gitarze Davida O'Lista, który przygotowuje się do wejścia do zespołu The Nice.

Kliknij i poczytaj o The Attack.

1967.koniec

Five Day Week Straw People

Grupa była tworem studyjnym, utworzonym w celu wydania ciekawej płyty psychodelicznej o niskim budżecie. Propozycję nagrania takiego albumu DuCann dostał z wytwórni Saga. W przeciągu tygodnia powstało 10 utworów napisanych przez Johna, związanych tematycznie z typowym weekendem pracujących Brytyjczyków. Do nagrania albumu powołano zespół w składzie: John DuCann (gitara), Mick Hawksworth (bas), Jack Collins (perkusja). Dostali za to po 25 funtów. Płytę nagrano w 4 godziny w szkolnej klasie w Londynie. Collins przed sesją nie słyszał ani jednej kompozycji. Brzmienie nieco hard-rockowe, i chociaż lżejsze, to przypominające późniejszą Andromedę, którą założyli we trzech. Album pojawił się na rynku w 1968 roku i nosił tytuł taki, jak zespół. W 2000 roku wytwórnia Angel Air wydała wspominkowy CD The Five Day Week Straw People / The Attack. Znalazło się na niej 10 utworów TFDWSP: The Five Day Week Straw People, I'm Going Out Tonight, Gold Digger, Postman, Car Wash, Feel Like Having A Party, Sunday Morning, Does It Rain, If You Were Around, Dust Is My Eyes.

1967.koniec - 1970.01

Andromeda

1967.koniec

John miał dosyć i wobec braku rokowań na sukces, pozostawił FDWSP w końcu 1967. Myślał o utworzeniu zespołu bardziej ambitnego, nieco cięższego. Klimat dla rocka progresywnego właśnie narastał. Tak wykluła się Andromeda, psychodeliczna i progresywna, zdecydowanie cięższa w odbiorze i trudniejsza do nagrania od poprzedniej. Wypracowała styl hard-rockowy oparty na gitarach. Swój status osiągnęła dzięki regularnym występom w klubach Middle Earth i Marquee w Londynie w okresie 1967-69. Zarówno Atomic Rooster, jak też kolejne zespoły Johna będą kontynuacją Andromedy. Już wtedy powstały prototypy takich nagrań Atomic Rooster, jak Seven Streets czy Play The Game. Skład: John DuCann (gitara), Mick Hawksworth (bas), Ian McShane (lub McLean) (perkusja). Hawksworth grał w zespole London, wspólnie z Rodem Roachem, późniejszym członkiem The Horse i Jerry'm Convay'em. Rod Roach zresztą na krótko w 1969 roku zastąpił na koncertach Johna Canna.

Roach: "Tak, ponieważ John skaleczył się w rękę i nie mógł grać. Byliśmy dobrymi przyjaciółmi z Mickiem Hawksworthem. Wcześniej miałem zespół z nim i Jerry'm Convay'em." (http://homepage.ntlworld.com/marmaladeskies/sfa23.htm)

1968.10 Rozpropagował grupę znany londyński prezenter radiowy John Peel. W 10.1968 gościł ich w swoim programie dla BBC. Niedawno ukazały się nagrania z tego programu.
1968.12.14 Występ w Marquee razem z Dream Police.
1969.01 Dwa występy w Marquee (14 z Jeffem Beckiem, 23 z Joe Cockerem). 3 stycznia grali w klubie Mothers, Birmingham.
1969.07.02 2 lipca zagrali w klubie Marquee.
1969.07 Ukazuje się jedyny album Andromeda. Płyta pomimo niezłego brzmienia, jak na koniec lat 60-tych, nie była hitem. Razem z nią ukazał się singiel Go Your Way / Keep Out Cos I'm Dying [RCA].
1969.08.23

The Grays Festival Marquee w Brentwood Road, Grays, Essex. W programie The Who, Amen Corner, Aardvark, Andromeda, Freedom, Ipsissimus i inni. The Who nie wystąpili z powodu urazu stopy Keitha Moona.

1969.08.30 Emisja programu BBC Johnnie Walkera z zespołem Andromeda.
1969.08.31

Koncert w Roundhouse. Wystąpili Junior's Eyes, Egg, Dr Strangely Strange, Andromeda, Jody Grind, Deviants, Stray, Bridget St John, Renaissance, Village i inni.

1969.11.16 Koncert w London's Lyceum wraz z The Move, Renaissance, Juicy Lucy, Viv Stanshall.
1969.11.29 Koncert w Farnborough College z Aardvark.
1969.12 Zaraz po ukazaniu się płyty doszło do nieporozumień artystycznych i John zaproponował rozwiązanie grupy wraz z końcem roku.
1970.01.11 11 stycznia 1970 wystąpili w London's Lyceum wspólnie z Caravan. Prawdopodobnie był to ostatni koncert.
1988 W 1988 wytwórnia Repertoire wznowiła na jedyny album CD z 8-oma nagraniami więcej: Go Your Way, Keep Out 'Cos I'm Dying, Garden Of Happiness, Exodus, Journey's End, Let's All Watch The Sky Fall Down, Darkness Of Her Room and See Into The Stars.
 

Po przygodzie z Andromedą John DuCann zasilił Atomic Rooster.

Hawksworth założył niedługo Fuzzy Duck. W 1974 roku Rod Roach, po projektach The Horse i Saturnalia, założył zespół Charlie Horse w składzie: Rod Roach (gitara), Mick Hawksworth (bas), Steve Waller (perkusja). 24 sierpnia 1974 roku rozpoczął się 9-dniowy Windsor Festival, gdzie grupa wystąpiła prezentując stonowany rock na dobrym poziomie. Impreza zasłynęła m.in. ze starć hippisów z policją.

Roach, na pytanie z czego jest najbardziej dumny: "Nie jest to łatwa odpowiedź. Jestem dumny z rzeczy, które robiliśmy z Mickey'm [Hawksworth] i Stevem Wallerem. Nagraliśmy pół albumu dla DJM pod nazwą Charlie Horse. Szło naprawdę świetnie, wystąpiliśmy na Windsor Festival i wtedy Mickey dostał ofertę z grupy Stars i wyjechał do Ameryki. Poprosił o 35 000 funtów, jeśli ma zostać, co w tym czasie było ogromną sumą pieniędzy. Nasz menadżer, Steve James nie uradził tego oczywiście i zamiast niego wszedł do grupy Tom Crompton, który był ze mną w zespole Saturnalia. Zrobiliśmy godzinny show dla Capitol Radio i uczestniczyliśmy w come-back tournee Tiny Turner." (http://homepage.ntlworld.com/marmaladeskies/sfa23.htm)

Hawksworth potem grał z Alvinem Lee w jego grupie Ten Years Later (1978-79).

Albumy - Andromeda (1969):

Too Old ... od początku potężny zalew gitarowych riffów i ozdób, mocny, uwypuklony bas. Strona wokalna niezła, partie wokalne melodyjne. Zespół gra pełnią możliwości. Wokalista cedzi doświadczonym tonem: jestem zbyt stary, by być wrażliwy, by dać się wykorzystać.

Day of the Change ... nieco spokojniejszy utwór, ale instrumenty tylko czekają, aby podkreślić cięższe brzmienie zespołu. W środkowej części ponad 5-minutowego utworu, zespół przyspiesza i gra bardzo dynamicznie. Potem sytuacja wraca do normy z początkowych fragmentów. Zupełnie dojrzały zespół hard-rockowy.

And Now the Sun Shines ... miłe wejście, nietypowe akordy gitarowe, atmosfera relaksacyjna. Tekst o sielance ze słońcem w tytule. Urocza i pozytywnie oddziaływująca na zmysły ballada.

Turns To Dust ... hard-rock. Pierwsza część, nazwana Discovery, to dynamiczny kawałek z interesującym riffem. Wokalista mógłby być bardziej śmiały, ale nie jest na pierwszym planie. W środku częste zmiany rytmu. Druga część, Sanctuary, to długi fragment z solówką gitarową w stylu Petera Greena, wykazujący spore podobieństwo do brzmienia Fleetwood Mac i ich Albatrossa. Nawet gitara brzmi podobnie. Trzecia część, Determination, jest wyjątkowo dynamiczna, bluesowa, z gitarą prowadzącą. Bardzo szybkie solo gitarowe.

Return to Sanity ... rytm bolera z wyciszenia rozpoczyna ten niezwykły utwór. Dynamika rośnie, amplituda również. Nagle cisza. Tak kończy się pierwsza część suity, Breakdown. Druga część, Hope, rozpoczyna się miłą spokojną balladą. Nawet ostre riffy gitarowe nie powodują zmiany nastroju. Ale fragmentów dynamicznych zaczyna być coraz więcej i więcej. Wiele z nich kończy się solówką gitarową. Zespół ciągle wraca z tych fragmentów do spokojnego rytmu, ale chęć pogrania sobie zwycięża. Trzecia część, Conclusion, jest dynamiczna, czasem na podkładzie rytmu bolera, jakby wracająca do początkowej inspiracji utworu.

Reason ... solidny hard-rock, niezbyt melodyjny, czasem trudny, czasem nawet nastrojowy. Ciekawy.

I Can Stop the Sun ... krótka 2-minutowa ballada, bez psychodelicznych dźwięków gitar, ale za to z chórkami zespołowymi. Przerywnik.

When To Stop ... no właśnie. Wydaje się, że zespół nie lubi się zatrzymywać. Ciągle nowe pomysły, nowe rytmy, interesujące przejścia, różnorodne brzmienia gitar. Jedno tylko pozostaje to samo, ciężki charakter utworów. Świetne tym razem chórki. Zróżnicowanie rytmu w tym utworze jest tak duże, że wydaje się czasami, jakby słuchało się kilku utworów jednocześnie. Część pierwsza, dynamiczna, lecz zróżnicowana rytmicznie, nazywa się The Traveller. Odnajdziemy w niej inspiracje muzyką hiszpańską. Część druga, Turning Point, jest hard-rockowa. Mamy tu dialogi gitary solowej i basowej, które są okazją do zwiększenia dynamiki. Czad jest przerażający momentami. Trzecia część, Journey's End, totalnie kontrastuje z poprzednimi. Jest to wolniejszy fragment na motywach Concierto de Aranjuez, części II Adagio, utworu niewidomego hiszpańskiego kompozytora Joaquina Rodrigo (1901-1999). Koncert na gitarę i orkiestrę, powstał w latach 1938-39 i składa się z 3 części spirito, adagio i allegro. Podobnie jak inne dzieła Rodriga, opiera się na folklorze Hiszpanii, a stylistyczne nawiązuje do romantyzmu i impresjonizmu. Być może nie jest to Paco de Lucia, ale pomysł wprowadzenia tęsknego folkloru hiszpańskiego w nagraniu nie jest zły. W partiach gitary znajdziemy także akcenty piosenki Still I'm Sad, The Yardbirds. Po ponad 8 minutach pozostaje dobre wrażenie. Niezwykła podróż.

Go Your Way ... zaczyna się, jak aria z torreadorem w roli głównej. Rytm typowy dla Hiszpanów, akordy twarde, durowe i nadające charakter rockowy. Natchnione muzyką irlandzką lub celtycką solo gitarowe na podłożu rytmu flamenco jest przykładem dużej wyobraźni, tym bardziej, że wyszło to przedziwnie świeżo.

Keep Out 'Cos I'm Dying ... hard-rock na mocnych riffach. Psychodeliczna gitara ciągle zawodzi, aż w końcu daje niebywale dynamiczne solo. Fragmentami słychać do złudzenia przyszłe Black Sabbath, a może to echo grało... W każdym razie żywioł marki Andromeda.

Garden of Happiness ... nie tak ciężki rytm & blues, jak inne propozycje zespołu. Jest większy kontakt z tym, co się działo w głównym nurcie psychodelii. Miła melodia. Dobra gitara.

Exodus ... dynamiczny western. Utwór instrumentalny.

1970.03 - 1971.07

Atomic Rooster

Kliknij i poczytaj o Atomic Rooster.

Atomic Rooster (od lewej): Vincent Crane, John DuCann, Paul Hammond