Mistrzowie lęku
Z grupą Atomic Rooster było związanych wielu muzyków, ale tylko jeden o nią walczył przez wiele lat, od 1969 roku, kiedy razem z Carlem Palmerem zakładał ten zespół na gruzach The Crazy World of Arthur Brown, aż do 1984, gdy nastąpił definitywny koniec działalności. Tym muzykiem był Vincent Crane, uważany za dobrego przyjaciela, czarującego człowieka i dynamicznego organizatora. Vincent był wykształcony muzycznie i szukał dla siebie miejsca w świecie kultury, nie tylko w rocku. Zakładał własne zespoły już w latach 60-tych podczas studiów muzycznych. Atomic Rooster okazał się tym największym, z którym najbardziej związał się emocjonalnie. Niestety nie wszystko układało się pomyślnie. Ciągłe zmiany składu powodowały kłopoty. Czasem ratował się w ostatniej chwili przed zerwaniem kontraktu płytowego lub koncertowego. Przez kilka lat działalności skład zmieniał się kilkanaście razy. W takich warunkach trudno osiągnąć sukcesy, jakie np. odnieśli Led Zeppelin. Przez zespół przewinęło się wielu interesujących muzyków, którzy potem święcili triumfy w innych kapelach. Ale faktem jest także, że w niektórych przypadkach muzycy się nie sprawdzali w świecie Atomic Rooster.
Zespół grał progresywny hard-rock. Na początku drogi brzmienie było zdominowane przez organy Vincenta, a właściwie Hammonda. Z czasem, szczególnie po przyjęciu DuCanna, brzmienie stawało się bardziej gitarowe. Niewielkie próby wzbogacenia muzyki o aranżacje syntezatorowe, orkiestrowe czy elementy murzyńskiego funky nie stanowiły raczej w twórczości Atomic Rooster punktów zwrotnych. Grupa wydała 7 albumów z nowym materiałem, w tym żadnego koncertowego w okresie czynnym. Do największych sukcesów fonograficznych należą dwa single Devil's Answer i Tomorrow Night oraz albumy Death Walks Behind You i In Hearing Of Atomic Rooster.
O grupie pisano, że uprawia rock satanistyczny. Rzeczywiście, niektóre fragmenty ich twórczości świadczą o odnoszeniu się elementów 'złego świata', strachu, chorób psychicznych czy szatana. Również w prasie pojawiały się zdjęcia zespołu na cmentarzu. W rzeczywistości to przykrywka, która miała dawać temat dziennikarzom i pożywkę spragnionym niecodziennych efektów słuchaczom. Podobne scenografie muzyczne wokół swoich sylwetek będą potem robić inne grupy np. Iron Maiden. W przypadku Atomic Rooster co innego przykuwa uwagę. Niektóre utwory mają unikalną atmosferę. To coś pośredniego między muzyczną reprezentacją strachu, lęku i przerażenia. Muzyka próbuje odzwierciedlić pewne stany psychiczne, które można nazwać irracjonalnym lękiem przed nieokreśloną siłą lub zjawiskiem. Zwykle brzmienie 'lękowe' sprzężone jest z tekstem i w tym względzie współpraca Crane'a (organy, bas) z DuCannem (gitara) układała się wzorowo. Takie właśnie są utwory Friday The 13th, Winter, Death Walks Behind You, Seven Streets, Breakthrough, Break On Ice, Black Snake, Time Takes My Life, Save Me, In The Shadows, Do You Know Who's Looking For You. Źródła lęku tkwią oczywiście immanentnie w umyśle człowieka i reprezentują, a raczej są pozostałością pierwotnych zachowań i odczuć, ale Vincent w swoich tekstach materializuje je nieco, odkrywając rąbka tajemnicy. Ciekawe jest, że lęk występuje przeważnie na ulicach, podczas samotnych spacerów. Czasem są to wyobrażenia czarnego węża, a czasem uczucie dotyku na plecach lub odgłos kroków podążających za plecami. Temat ten wystartował już w pierwszym nagraniu zespołu Friday The 13th. Sam tytuł budzi pechowe skojarzenia, a dla Vincenta to dzień powrotu z nieudanego tournee po USA z grupą Crazy World of Arthur Brown, z konsekwencjami opisanymi prawdopodobnie w tekście piosenki Banstead.
Temat śmierci został bardzo uwypuklony w utworze Death Walks Behind You, ale wracał w wielu piosenkach pod różną postacią. Niektórzy recenzenci mówią wręcz o obsesji, która narosła u Vincenta, a którą można zaobserwować już w pierwszym nagraniu Friday The 13th. W tekście Time Take My Life śmierć stała się ratunkowym antidotum na kłopoty życiowe. Silnie oddziaływuje również w piosence Seven Streets temat związany ze śmiercią, mianowicie reinkarnacja. Czasem czytając teksty Vincenta wyczuwa się, jakby pisał je czując się inną postacią, w innym wcieleniu.
Wbrew utartym opiniom, akcentów satanistycznych jest w piosenkach Atomic Rooster bardzo niewiele, ale są. W zasadzie znaleźć je można jedynie w trzech utworach: Devil's Answer, All In Satan's Name oraz Satan's Wheel. Szatan jest postrzegany, jako niemożliwa do zniszczenia siła, przed którą nie ma się co bronić.
Ale grupa Atomic Rooster w swoich licznych wcieleniach śpiewała również o bardziej przyziemnych sprawach np. o różnych postaciach miłości, o towarzyszących działalności grupy rozterkach czy o drobnych refleksjach psychogicznych, jakie często nasuwa samo życie. O uczuciach są piosenki Broken Wings, SLY, Tomorrow Night, I Can't Take No More, Nobody Else, Break On Ice, Price, Stand By Me, Voodoo In You, Take One Take, Can't Find A Reason, Oh She's My Woman, I Can't Stand It. O rockowej otoczce śpiewają w piosenkach And So To Bed, Decline And Fall, All Across The Country. Trochę refleksji pada w piosenkach Sleeping For Years, Decision / Indecision, People You Can't Trust, Close Your Eyes, Goodbye Planet Earth.
Prawie na każdym albumie Atomic można znaleźć nagrania instrumentalne, w których zespół pokazuje z reguły duże możliwości indywidualne tkwiące w muzykach. Pasja twórcza Vincenta zbiega się w nich z umiejętnościami aranżacyjnymi. Takie są utwory Before Tomorrow, VUG, Gershatzer, A Spoonful of Bromide Helps the Pulse Rate Go Down, The Rock, Breathless, Ear On The Show.
W kilku piosenkach daje się odczuć porywisty powiew psychodelii. Nie są to tylko kompozycje Vincenta. Teksty są przeładowane dzikimi obrazami, chociaż czasem oscylują wokół prostej, życiowej prawdy czyli tzw. frazesu. Najbardziej psychodeliczne są piosenki Little Bit of Inner Air, Don't Know What Went Wrong, Don't Loose Your Mind, Voodoo In You, Seven Streets.
Temat kosmiczny, a więc wychodzący poza rozważania ziemskie, musiał prędzej czy później nadejść. Po raz pierwszy pojawił się w tekście Goodbye Planet Earth. Dobitniej wybuchł na albumie z 1980 roku, gdzie strach był już strachem nie przed czymś bliżej nieokreślonym, ale przed obcymi z kosmosu (They Took Control Of You, Lost In Space). W sposób bardziej dobitny i wysublimowany zarazem pojawił się również na ostatniej studyjnej płycie zespołu Headline News, która stała się niejako autorską płytą Vincenta. Wszystkie lęki, obsesje, obawy czy refleksje zostały tu jakby unowocześnione dojrzałością twórczą i skoncentrowane w określonym celu, mianowicie ostrzeżenia ludzkości przed czymś nieznanym, niepokojącym itp.
Stany lękowe z tekstów Atomic wzmacniane były atmosferą muzyki, stosownymi aranżacjami instrumentalnymi i osobliwymi efektami dźwiękowymi np. zgrzytami gitarowymi, nietypowymi akordami organowymi, wyciami czy krzykami. Brzmienie Atomic było zbudowane na organach Hammonda. Natomiast unikalne brzmienie osiągnięto dzięki współpracy organów i gitary. Vincent Crane, który grał na organach, miał daleko do Keitha Emersona czy Davida Greenslade'a. Był muzykiem mniej błyskotliwym niż oni. Grał legato lub akordami, nie błyszczał techniką, raczej unikał ozdobników. Tym niemniej utrzymał się na topie przez kilka lat. Niektórzy dziennikarze muzyczni pisali o reżimie Emerson / Kaye / Crane / Wakeman, najbardziej twórczych ludziach związanych z organami Hammonda. Gdy barwny okres organów w muzyce rozrywkowej skończył się, muzycy szybko zaczęli szukać innych możliwości. Emerson i Wakeman poszli drogą elektroniczną. Vincent i Kaye pozostali wierni organom, chociaż wzbudzali coraz mniejsze zainteresowanie słuchaczy.
Crane był uważany za muzycznego wariata, na koncertach sprzedawał dziwne wypowiedzi, śmiał się i potrząsał głową. Ale miał też muzyczne serce i rozległe zainteresowania związane ze światem kultury. W 1970 roku wydał z grupą Atomic Rooster album Death Walks Behind You. Nikt wtedy nie mógł przepuszczać, że tytuł albumu może stać się klątwą. Vincent był chory. Jego choroba w pewnym momencie przezwyciężyła jego niezwykłą wolę walki. Nadeszła chwila słabości, a za nią śmierć. 3 lata później odszedł inny członek klasycznego składu zespołu, perkusista Paul Hammond.
Recommended websites:
http://website.lineone.net/~jean.cheesman/index.htm
http://www.atomicrooster.co.uk/
http://www.angelfire.com/ar2/vincentcrane/
http://arzachel.w.interia.pl/
(Andromeda)
http://www.republika.pl/pearlsofrock/Horse.html
(Horse i Saturnalia)
http://www.alexgitlin.com/ar.html
http://www.culturecourt.com/Br.Paul/media/CraneRooster.html
http://members.tripod.com/rant58/id190.htm
Thanks a bunch.