Supergrupa poszukująca
W świecie muzycznym Londynu zawrzało, kiedy poszła w ruch wiadomość o tym, że bracia Gurvitz wchodzą w układ z Gingerem Bakerem. Wszyscy trzej muzycy mieli solidną opinię wysokiej klasy muzyków, których stać na wyjątkowe pomysły nie tylko brzmieniowe. Wrzenie było porównywane do zamieszania, jakie wywołało zawiązanie się zespołow The Cream, Beck Bogert & Appice czy Emerson Lake & Palmer. Szykowała się nowa supergrupa o nieograniczonych możliwościach twórczych. Oczywiście najbardziej doświadczonym muzykiem był perkusista Ginger Baker. Miał wtedy 35 lat i bogatą przeszłość muzyczną. Grał na scenie wszystko od jazzu po muzykę plemienną zahaczając po drodze o jeden z największych przełomów w rocku, The Cream. Bracia Gurvitz uważani byli za bardzo obiecujących muzyków po ich działalności w The Gun czy Three Man Army. Adrian Gurvitz był wyjątkowo płodnym kompozytorem rockowym, a Paul świetnym basistą, który na dokładkę wyjątkowo szybko zrozumiał się z Gingerem.
Pierwszy album, wydany zresztą bardzo szybko, był hard-rockowy, ale zdradzał już zainteresowania grupy różnorodnymi stylami muzycznymi, szczególnie popularnymi w Stanach. Kolejne dwie płyty to już repertuar wyraźnie tworzony pod Amerykanów z myślą o sukcesie na tamtejszym rynku. Wydaje się, że głównym motorem napędowym takiego kierunku muzycznego był Adrian, twórca większości materiału, który spędził w Stanach sporo czasu i nagrywał tam z Buddy'm Miles'em. Nie można powiedzieć, że zespół grał hard-rocka, gdyż jest to tylko jeden z elementów ich muzyki. Duże wpływy soulu, country & western i nowych, amerykańskich szkół aranżacji z połowy lat 70-tych. W zestawieniu z brytyjskim brzmieniem nie zawsze dawało to bardzo dobre rezultaty. Poza tym blues i pop. Udana próba nagrania reggae. Aranżacje orkiestrowe nie zawsze wybitne, czasem wręcz osłabiające. Trasy koncertowe po Stanach, gdzie zespół przebywał najczęściej, nie przyniosły spodziewanego sukcesu pomimo, że trio rozszerzyło skład do kwintetu, chcąc wzbogacić brzmienie szczególnie na koncertach.
BGA nie zachwycili świata, lecz wystarczająco zainteresowali fanów rocka nowymi koncepcjami muzycznymi połowy lat 70-tych. Różnorodność pomysłów, aranżacji, oraz oczywiście niebywała wirtuozeria muzyków, postawiły zespół w rzędzie najciekawszych grup z tego okresu. Nie była to kolejna grupa, która prezentowała gitarowy rock. Poszukiwali czegoś nowego.
Recommended websites:
http://www.alexgitlin.com/bga.htm
http://www.rockzirkus.de/lexikon/bilder/b/baker_gurvitz/baker_gurvitz.htm
http://www.chromeoxide.com/baker.htm
Thanks a bunch.