Tony
Iommi, biografia |
|
| Data | Wydarzenie |
| 1948.02.19 |
|
| 1963 | Będąc w szkole Tony dołączył do grupy The Pursuers. Iommi: "Chodziłem do Birchfield Secondary Modern School, a on [Ozzy] był rok młodszy ode mnie. I nie mogłem go znieść. Przystawał z różnym towarzystwem i ciągle mi się narażał. Za każdym razem jak go zabaczyłem dostawał pstryczka w ucho. Jak na ironię skończyliśmy w tym samym zespole." (Pete Burn, 'Greatest metal guitarist' tells all, Tony Iommi on Sabbath's 'Black Box' and early years, CNN 27.04.2004). |
1964 - 65 The Rockin' Chevrolets |
Iommi: "Birmingham był bardzo burzliwy, kiedy dorastaliśmy. Były gangi. Ciężko było się z nich wycofać. Muzyka była dla nas wyjściem, ale jednocześnie to było coś, co naprawdę chcieliśmy robić. Wszyscy byliśmy w gangach, ale nie chcieliśmy tego; chcieliśmy być w zespołach." (http://www.classicrockrevisited.com/Interviews04/tonyiommi.htm). Pierwszym zespołem Tony'ego był The Rockin' Chevrolets. Grali w pubach. Skład: Neil Cressin (śpiew), Tony Iommi (gitara), Alan Meredith (gitara), Pat Pegg (perkusja), Dave Whaddley (bas). Ponieważ zespół otrzymał angaż w Niemczech, muzycy zdecydowali się porzucić prace fizyczne. Tony zrobił podobnie. Jednak pechowo ostatniego dnia pracy doświadczył wypadku przy gilotynie w fabryce blachy, gdzie pracował. Gilotyna obcięła mu koniuszki dwóch palców u prawej ręki, środkowego i serdecznego. Był przekonany, że nie będzie mógł grać na gitarze. Szef z fabryki odwiedził go podczas rekonwalescencji i przyniósł mu płytę Django Reinhardta, amerykańskiego gitarzysty, który po oparzeniu stracił czucie w dwóch palcach ręki od pracy na gryfie. Podobny układ był u Tony'ego, gdyż Tony był leworęczny. Iommi: "Po wypadku wszystkie moje nadzieje spłynęły ściekiem. Chciałem grać ale nie mogłem. W tym okresie czułem się zdołowany." Iommi: "Poszedłem do szpitala i powiedzieli mi, że nic nie mogą zrobić. Dodali, że w zasadzie powinienem dać sobie z tym spokój. Nie mogłem się z tym pogodzić. Pomyślałem, że musi być jakiś sposób. W domu zrobiłem sobie komplet naparstków. Wykonałem je z butelki Fairy Liquid [ang. płyn do mycia naczyń]. Stapiałem ją w kulki i potem przy pomocy rozgrzanego metalu robiłem w nich dziury tak, aby pasowały do moich palców. Przypiłowałem je i wyglądały jak palce. Potzebowałem również czegoś do trącania strun, więc nakleiłem kawałki skóry. Było to prowizoryczne, ale umożliwiało mi grę. Nie mogłeś grać tryli, ale to był początek. Ciągle używam czegoś podobnego." (http://www.classicrockrevisited.com/Interviews04/tonyiommi.htm). Iommi: "Przez pewien czas próbowałem grać prawą ręką, ale to mi nie pasowało, więc zabandażowałem swoje dwa obcięte palce razem i znowu zacząłem grać lewą ręką grając palcem wskazującyc i małymi. Potem zdecydowałem pójść krok dalej próbując przywrócić dwa zranione palce do gry. Oto co zrobiłem: stopiłem butelkę Fairy Liquid, zrobiłem kilka kulek, a potem usiadłem z kolbą lutowniczą i wytapiałem w nich dziury tak, aby pasowały do moich palców, coś jak naparstki. Gdy otrzymałem nakładki swobodnie pasujące, nałożyłem te kulki na końcówki palców i wyszlifowałem papierem ściernym aż przyjęły wymiar normalnych palców.(...) W tamtych latach po opublikowaniu mojej histoii kilku muzyków miało podobne utrapienie i opowiadali mi, że moja postawa 'nigdy nie mów koniec' (never say die) zainspirowała ich do działania. Na początku coś może wydawać się złe, ale musisz postarać się to przezwyciężyć ponieważ czasami niemożliwe staje się możliwe. Na początku było to przygnębiające, ale po usłyszeniu Django nie mogłem zaakceptować porażki." (http://www.sabbathlive.com/articles/faqs.html#tony's_accident). Potem Tony skonstruował rękawiczkę z plastykowymi wkładkami. Nacisk na struny był jednak dalej bolesny, więc gitarzysta obniżył naciąg strun dostając się w niższy rejestr. I w ten sposób jego riffy brzmiały tak nisko i ciężko. |
| 1965 - 66 | W tym okresie Tony Iommi był krótko w zespołach The In Crowd oraz The Birds And The Bees. W przypadku tej pierwszej grupy nie mogła to być jakaś poważna współpraca. |
1966 - 67 The Rest |
Perkusista Billy Ward założył The Rest w 1964 roku. Śpiewał Chris Smith (ex Method Five), na basie grał Neil Marshall. Szukali gitarzysty i dali ogłoszenie w prasie. Zgłosił się Tony Iommi. |
|
Mythology |
Tony grał na gitarze. W lutym 1968 doszedł na perkusji Billy Ward. Grupa powstała w początkach 1967 roku i przez rok występowała w składzie: Mike Gillan (śpiew), Neil Marshall (bas), Frank Kenyon (gitara), Terry Sims (perkusja). Rezydowali w Carlisle. Zaliczyli krótką trasę europejską. W grudniu 1967 Gillana wymienił wokalista Rob, który pochodził z Newcastle. W styczniu 1968 grupa reorganizuje się. Nowym wokalistą zostaje Chris Smith, a gitarzystą Tony Iommi. Miejsca w zespole zdobyli obaj po przesłuchaniach. Już w lutym następuje zmiana perkusisty, którym zostaje Bill Ward (ex The Rest). Jest już połowa Black Sabbath. W maju 1968 policja wkracza do mieszkania Compton House w Carlisle, mieście gdzie koncerowali w Club100 i znajduje żywicę z konopi indyjskich. Dostali 15 funtów kary i 2-letni wyrok w zawieszeniu. W lipcu zagrali po raz ostatni i rozpadli się. |
|
Polka Tulk Blues Company Polka Tulk |
W sierpniu 1968 powstał zespół Polka Turk Blues Company. Był połączeniem grup Mythology (gitarzysta Tony Iommi i perkusista Bill Ward) oraz Rare Breed (wokalista John Osbourne i gitarzysta rytmiczny Terry Butler). Dołączono do składu jeszcze dwóch muzyków: Jimmy Phillips (gitara) i Alan 'Aker' Clarke (sax). Ponieważ nie było basisty funkcję tę przejął Butler. Nazwa pochodziła od lokalnego hinduskiego centrum handlowego. Już w sierpniu 1968 rozpoczęli koncerty, ale po dwóch występach Phillips i Clarke zostali wylani przez Tony'ego za 'różnice artystyczne'. Reszta postanowiła kontynuować pod nazwą Polka Tulk, a wkrótce pod nazwą Earth. Osbourne: "Zaczynaliśmy od jazzu i bluesa. Cream, Fleetwood Mac, John Mayall's Bluesbreakers, The Beatles i Jethro Tull to były nasze inspiracje. W pewnym momencie mieliśmy gitarzystę z szyjką od butelki i saksofonistę." (Matt Diehl, The Holy Sabbath - Ozzy and Tony talk drugs, the devil and how they invented heavy metal, Rolling Stone 21.04.2004). Ward: "Pierwszym koncertem jaki pamiętam z nimi była sala balowa w Carlisle. Po koncercie rozgorzała naprawdę ostra walka, ale poza tym było świetnie. To był magiczny wieczór. Była nas szóstka, kiedy wyszliśmy na scenę, ale jak schodziliśmy zostało nas czterech. Mieliśmy gitarzystę i saksofonistę. Pod koniec weekendu dowiedzieli się, że to nie wychodzi. Wiadomość przyjęli dobrze. Zachowali się jak 'fuck you' i wyszli. Wtedy zespoły koncertowały wszędzie." (http://www.classicrockrevisited.com/Interviews04/billwardinterview.htm). Jimmy Phillips grał potem w Purple Onions, Frog i Magic Roundabout. |
|
Earth Blues Band Earth |
Nazwa Earth Blues Band, szybko skrócona do Earth, pojawiła się we wrześniu 1968. Od połowy września grupa w 4-osobowym składzie rozpoczęła koncerty w Londynie, Birmingham i gdzie się da. Grali przed Ten Years After, Jethro Tull, Bakerloo, Colosseum, Bluesbreakers. Musiało być nieźle skoro 3 stycznia 1969 debiutują w klubie Marquee przed Colosseum. Koncerty w tym klubie powtarzają się w lutym i marcu. Razem było ich 5. Ostatni koncert w Marquee z tego okresu odbył się 13 marca, a gwiazdą wieczoru był wtedy Terry Reid. Ze skąpych relacji z tego okresu wynika, że widownia Marquee potrafiła wygwizdać grupę. "Legenda głosi, że menardżer klubu Marquee, John Gee zabronił im występu dopóki się nie umyją. Potwierdza to ich inżynier dźwięku Tom Allom: 'Byli najbrudniejszą, najbardziej niechlujną i najbardziej zastraszoną paczką jaką kiedykolwiek widziałem, lecz przekonałem się, że są faktycznie bardzo przyjemnymi ludźmi'." (http://www.themarqueeclub.net/black-sabbath). W lutym 1969 roku wziął ich pod opiekę menadżer Jim Simpson. Rozpoczął on cykl koncertów bluesowych w Crown Hotel w Birmingham. Grali tam inni jego podopieczni Bakerloo Blues Line, Tea And Symphony czy Locomotive. Występowali tam także Led Zeppelin. Zespół również zagląda do Danii. Od początku kwietnia 1969 przez prawie miesiąc koncertują w Niemczech i Belgii. W czerwcu grają kilka koncertów w Star Club w Hamburgu. W sierpniu wracają tam po raz drugi. Niektóre źródła podają, że spędzili na kontynencie około 7 miesięcy [Stambler], głównie w domu publicznym w Szwajcarii. Grali bluesa i jazz-bluesa. Byli znani raczej z głośnych koncertów. W tym okresie Geezer wpadł w zainteresowanie czarną magią i zaczytywał się w opowiadaniach tego typu np. Dennisa Weatley'a. Zainspirowany, napisał piosenkę pod nazwą Black Sabbath. Osbourne: "Pewnego dnia Tony przychodzi i mówi, że ludzie płacą forsę aby się przestraszyć, dlaczego nie mielibyśmy zacząć pisać straszącą muzykę? Potem napisał piosenkę Black Sabbath. Powiedzieliśmy o tym naszemu przyjacielowi Alvinowi Lee z Ten Years After, że zmieniamy nazwę na Black Sabbath, a on odpowiedział, że 'z taką nazwą nie zajedziemy za daleko'." (Matt Diehl, The Holy Sabbath - Ozzy and Tony talk drugs, the devil and how they invented heavy metal, Rolling Stone 21.04.2004). We sierpniu 1969 roku użyli nazwy Black Sabbath i używali jej na stałe, chociaż czasem wracali do starej nazwy koncertując na Kontynencie, gdzie byli szerzej znani. Zmiana nazwy podyktowana była również faktem istnienia innej grupy o takiej nazwie, choć nie była ona zbyt znana. Muzycy przekonali się o tym przyjeżdżając na koncert w Manchester, przed którym okazało się, że to nie chodzi o nich a o inny zespół grający rytm and bluesa w stylu czarnych wykonawców. Iommi: "Pewnego wieczoru pojawiliśmy się w miejscu, gdzie widownia w oczywisty sposób mogła pomyśleć, że jesteśmy innym Earth. Każdy nosił muchę i takie tam, a my wyglądaliśmy okropnie wulgarnie. Wszyscy byli w stanie szoku gdy nas zobaczyli. Zrozumieliśmy co się stało, gdy jeden z facetów powiedział: 'Lubimy waszą ostatnią płytę'. Jaką płytę, odparliśmy, nie wydaliśmy żadnej płyty. Facet zbladł i wyszeptał: 'Chyba nie powinniście tu dzisiaj grać. Tłum was porwie na kawałki.' Więc wyszliśmy." (Mark Mehler, Black Sabbath heavy metal masters, Grooves 09.1979). Nazwa Black Sabbath nie była jedyną rozważaną. Ich menadżer Jim Simpson sugerował nazwę Fred Karno's Army. |
1968.12 Jethro Tull |
Iommi: "Kiedy mnie zapytali byłem zainteresowany współpracą. Rozmawiałem z resztą grupy i powiedziałem im o tym. Odpowiedzieli, że powinienem w to wejść. Zaczynaliśmy wtedy i nie mieliśmy nic. Faktycznie dołączyłem do nich, ale zmieniłem szybko zdanie. Chciałem wrócić i zebrać swój zespół ponownie." (http://www.classicrockrevisited.com/Interviews04/tonyiommi.htm). Iommi: "Muszę powiedzieć, że dużo się od niego [Andersona] nauczyłem. Na przykład, że musisz pracować. Musisz ćwiczyć. Kiedy mam zespół upewniam się, że wstali rano na nogi i ćwiczą. Zwykłem przychodzić i ich budzić. Byłem jedynym, który mógł prowadzić [samochód]. Musiałem prowadzić ten cholerny van [należał do jego matki, która miała cukiernię] i budzić ich codziennie za kwadrans dziewiąta, co było dla nas wcześnie rano. Mówiłem im, że tak musimy robić, gdyż tak robią Jethro Tull. Mieli rozkład dnia i wiedzieli co będą robić od tej godziny do którejś. Wypróbowałem to w swoim zespole i tak robiliśmy." (http://www.classicrockrevisited.com/Interviews04/tonyiommi.htm). Ward: "Zaczęliśmy coraz więcej o sobie słyszeć. Mieliśmy parę dobrych piosenek. Graliśmy dobre koncerty i zespół brzmiał świetnie. Ian Anderson zauważył nas i zwrócił uwagę na Tony'ego. (...) Oni potrzebowali Tony'ego na stałe. Tony pisał muzykę i osiągnął brzmienie z Sabbath. Odszedł do Jethro Tull i była to mała pokusa. Byliśmy młodym zespołem i jeszcze się nie przedarliśmy. Było nam smutno i brakowało go nam, ale życzyliśmy mu jak najlepiej i chcieliśmy aby poszedł. Szukanie lepszych okazji jest częścią sceny muzycznej.(...) [Kiedy wrócił] byliśmy szczęśliwi jak g***. Wrócił i uczył nas. Wchłonął wiele w krótkim czasie. Pzedstawił nam swoje wnioski bardzo przystępnie." (http://www.classicrockrevisited.com/Interviews04/billwardinterview.htm). Tony spędził z Jethro Tull 2 tygodnie. |
1969.09 - dziś Black Sabbath |
Kliknij i poczytaj o Black Sabbath. Tony nigdy nie zarzucił rozwoju zespołu. W 2007 roku występują jako Heaven And Hell. |
| 1973 | W 1973 roku Tony uczestniczył w sesjach do albumu Funkist, wokalisty Bobby'ego Harrisona (Ex Freedom, Snafu). |
| 1985.1-sza połowa | Tony bierze ślub z Litą Ford. Muzycy z jej zespołu rockowego będą pomagać mu przy albumie solowym, który pod naciskiem wytwórni stanie się płytą Seventh Star firmowaną przez Black Sabbath i jego nazwiskiem. |
| 1985.07.13 | Live Aid. Koncert który odbył się w Filadelfii na JFK Stadium. Black Sabbath wystąpili w oryginalnym składzie: Iommi, Geezer, Osbourne i Ward. Zagrali trzy utwory. Paru ludzi podjęło natychmiast akcje mające na celu reaktywację zespołu, ale muzycy nie mieli ochoty. |
1996.10 - 12 |
W 1996 roku nastąpiła przerwa w działalności Black Sabbath. Tony wykorzystał ją na nagrania albumu solowego. Pracował z następującymi muzykami: Glenn Hughes (śpiew, bas), Dave Holland (perkusja) i Don Airey (klawisze). Nagrany materiał został jest zarzucony. Tony odstąpił od wydania go. Dopiero po kilku latach pojawił się na rynku w formie albumu solowego The 1996 DEP Sessions, jak również butlegu pn. 8th Star. |
1997.07 |
Po Ozzfest i reaktywacji Black Sabbath Tony wznowił prace nad albumem solowym. Wykorzystywał pomysły z sesji nagraniowych z 1996 roku. |
2000.10.17 |
Wydanie solowego albumu Iommi. Produkcja Bob Marlette. Nagrań dokonano w co najmniej 7-8 studiach m.in. A&M Studios. Muzycy: Tony Iommi (gitara), Henry Rollins (śpiew), Dave Grohl (śpiew, perkusja), Skin (śpiew), Phil Anselmo (śpiew), Serj Tankian (śpiew), Billy Corgan (śpiew, bas), Ian Astbury (śpiew), Peter Steele (śpiew, bas), Ozzy Osbourne (śpiew), Billy Idol (śpiew), Terry Phillips (bas), Bob Marlette (bas), Laurence Cottle (bas), Ben Shepherd (bas), Jimmy Copley (perkusja), John Tempesta (perkusja), Matt Cameron (perkusja), Kenny Aronoff (perkusja), Bill Ward (perkusja), Brian May (gitara, Goodbye Lament i Flame On). |
| 2004.09.28 | Wydanie
albumu solowego The 1996 DEP Sessions
w Anglii. 4 października w USA. Produkcja Tony Iommi. Muzycy: Tony Iommi
(gitara), Glenn Hughes (śpiew, bas), Don Airey (kalwisze), Geoff Nicholls
(kalwisze), Mike Exeter (klawisze), Jimmy Copley (perkusja). |
| 2005.07.11 | Wydanie solowego albumu Fused. Produkcja Bob Marlette i Tony Iommi. Muzycy: Tony Iommi (gitary), Glenn Hughes (śpiew, bas), Kenny Aronoff (perkusja), Bob Marlette (klawisze, bas). |
![]() |
|