Zamias' intro

Wolni w kajdanach

Blues to muzyka gnębionych. Od samych swoich źródeł smutnawa, powolna, wzbogacana pesymistycznymi tekstami. Jej sukces polegał na tym, że śpiewając i grając o swoich smutkach, ludzie doznawali pocieszenia w trudnych sytuacjach, jakie się im trafiły w życiu. Blues to drzewiej muzyka czarnych ludzi, ale potem biali artyści także ją polubili, gdyż smutek dotykał nie tylko czarnych. Blues w Europie rozwijał się głównie w Anglii, gdzie liczne wizyty uznanych gwiazd czarnego bluesa spopularyzowały ten gatunek muzyczny w pierwszej połowie lat 60-tych. Potem moda na bluesa zanikała, choć paru solistów i zespołów płynęło na zdobytej reputacji gwiazd jeszcze wiele lat. Na czystym bluesie na robiło się zwykle pieniędzy. Zespół Free miał być bluesowy z założenia, wbrew logice komercyjnej. Muzycy potraktowali to wyzwanie bardzo serio. Ich bluesy były wolne, teksty smutne, aranżacje oszczędne. Trzeba przyznać z perspektywy wielu lat, że ich sukces był sporym zaskoczeniem w powodzi szalonych pomysłów psychodelii i hard-rocka. Warto zastanowić się, co spowodowało wypłynięcie grupy Free, wypełniającej swoje programy koncertowe potokiem smętnych, melancholijnych, bluesowych piosenek.

Kilka najważniejszych przyczyn. Po pierwsze grupa miała wokalistę z górnej półki, Paula Rodgersa. Śpiewał wyjątkowo przejmująco, a do tego czysto. Każdy utwór Free, to jego wyjątkowa interpretacja, przepełniona emocją i artyzmem jednocześnie. Zawsze pełen pomysłów twórczych. Główny autor tekstów, które być może nie były odkrywcze, ale niosły ze sobą bluesową lirykę. Teksty nie miały być trudne, mieli rozumieć je wszyscy. Paul rymował swoje wiersze, często bardzo interesująco. Po drugie, zespół Free szukał mariażów, dla których czysty blues byłby ciekawym partnerem. Zasadniczym był hard-rock proponowany przez The Cream, jednak Free zrezygnowali z długich improwizacji na korzyść subtelnych aranżacji. Szczególnie obaj gitarzyści Kossoff i Fraser czerpali z tej muzyki. Dla Kossoffa Eric Clapton był bogiem, a styl Jacka Bruce'a wyzwalał we Fraserze ogromne pokłady indywidualizmu. Oprócz hard-rocka muzycy próbowali łączyć swoją muzykę z soulem. Na tym gruncie nie przesadzali jednak i chyba dobrze robili. Po trzecie Free proponowali światu zupełnie coś innego, niż inne grupy rockowe w tym okresie. Zamiast dynamiki, długich i zawziętych solówek i potężnej dawki czadu, muzycy kołysali widownię subtelnymi balladami w stonowanych aranżacjach, nie odmawiając sobie tu i ówdzie krótkich fragmentów o nieco cięższym zabarwieniu. Free nie proponowali trudnych i zawiłych utworów i upraszczali co się da. Jeden z ich przebojów Little Bit Of Love oparty jest na riffie złożonym z jednego dźwięku.

Kirke: "Chciaż byliśmy tylko młodymi ludźmi świeżo po wieku dojrzewania, mieliśmy ściśle sprecyzowany kierunek naszej muzyki. Nigdy nie byliśmy zainteresowani w pułapkach psychodelii. Chcieliśmy grać prosto, bas, gitara, perkusja i śpiew. Nigdy nie chcieliśmy grać krzykliwej muzyki." (http://www.allrightnow.com/fws/free.htm).

Po czwarte, przebój All Right Now. Hit, który odpalił ich komercyjnie i po dwóch albumach cieszących się zasłużoną sławą podziemia muzycznego, grupa wyszła na szerokie wody. Przebój powszechnie zaliczany jest do klasyki rocka. Jak cały repertuar grupy, piosenka była prosta jak abecadło, ale brzmiała bajecznie. Co prawda grupie nie udało się już powtórzyć sukcesu All Right Now, ale kilka kolejnych singli cieszyło się powodzeniem.

Teksty są w większości smutne, nie ponure, ale melancholijne i traktują głównie o tzw. życiu. Najwięcej jest liryk zbliżonych do filozofii flower-power, dotykających wolności człowieka w sensie możliwości swobodnego przemieszczania się, poszukiwania własnych dróg w życiu, dokonywania własnych wyborów i odrzucania stałych związków z partnerami. Rodgers pisał również o zwykłych sprawach drążących zwykłych ludzi. Ktoś szuka pracy, ktoś doznał zawodu miłosnego, komuś umarła kobieta, a jeszcze komuś trudno jest stąpać realnie po ziemi. Wiele tekstów trafiało do młodzieży, gdyż opiewało smutki i radości młodych ludzi. To również jeden z sukcesów grupy Free.

Po pierwszych oszołomieniach, zapale i sukcesach muzykom przestało się dobrze współpracować. Często dochodziło do krótkich przerw w działalności, dopóki muzycy nie pogodzili się. W tym neurotycznym rytmie jedna takich z przerw trwała kilka miesięcy. Na gruncie artystycznym spierali się Rodgers i Fraser, kompozytorzy większości materiału. Swój punkt widzenia przedstawiał również Kossoff i w jego przypadku sprawy potoczyły się nieco pechowo. Koss coraz częściej znikał kolegom z horyzontu, uciekał od ciągłych kłótni w zespole i grupa miała problemy z koncertami i nagraniami studyjnymi. Kossa coraz częściej zastępował Rodgers. Duży wpływ na zachowanie Kossa miało uzależnienie od heroiny, która w końcu doprowadziła go do śmierci. Koss nie grał wielkich solówek, nie był szybkim gitarzystą. Miał jednak dar wtrącania subtelnych fraz do wszystkich elementów utworu. Stał się mistrzem spokojnych, wibrujących dźwięków, łkających delikatnie w bluesowej tonacji. Grał elegancko, czym zjednał sobie sympatię widowni i innych gitarzystów. Jego legenda zaczęła się jeszcze za jego życia i rozkwitła po śmierci w 1976 roku.

Członkowie Free rozstali się bez słów.

Fraser: "Czy to zespół rozleciał się z powodu Kossa, czy Koss rozleciał się z powodu tarć w zespole, głównie między mną a Rodgersem i czuł się beznadziejnie jak między młotem a kowadłem? Nie znam odpowiedzi." (http://www.andyfraser.com/andy.html).


Recommended websites:

http://www.chromeoxide.com/free.htm
http://www.allrightnow.com/fws/index.html
http://www.guitarnoise.com/article.php?id=522
http://members.tripod.com/rant58/id130.htm
http://www.cosmik.com/aaa-archives/articles/040207_free.html
http://www.rocktimes.de/gesamt/f/free/free_story1.html
http://www.epinions.com/content_4190937220
http://www.frankperry.co.uk/Paul%20Kossoff.htm
http://www.tomguerra.com/paulkossoff.htm
http://www.tomguerra.com/fraser.htm
http://www.tomguerra.com/simonandrabbit.htm
http://www.the-fuze.com/andyfraser.html
http://dmme.net/interviews/afraser1.html
http://www.sunrising.it/leaf.htm
http://www.thewho-rabbit.com/crawler_anthology.html
http://web2.airmail.net/gshultz/simon2a.html
http://www.marshalamp.com/kfmac.htm
http://www.mcnarie.com/

Thanks a bunch.