|
|
| 1966.lato | Screamin' Lord Sutch & The Savages w składzie: Ged Peck (gitara), Nick Simper (bas), Carlo Little (perkusja), Lord Sutch (spiew). Lord Sutch został znaleziony nieżywym 16.06.1999 w swoim domu w South Harrow (wisiał). Miał 58 lat. |
| 1967 - 1967.10 | Ged był w składzie zespołu towarzyszącego wokalistce Billie Davis. Oprócz niego grali: Nick Simper (bas), Billy Davidson (klawisze), Carlo Little (perkusja). |
1967.10 - 1969 The Flowerpot Men |
Kliknij i poczytaj o The Flowerpot Men. |
| 1969.08.30 - 31 | Występ Geda na festiwalu Isle of Wight w zespole towarzyszącym czarnoskórej wokalistce nazwiskiem Marsha Hunt, byłej dziewczynie Micka Jaggera. Program imprezy reklamował ją z zespołem White Trash, ale nie było to zgodne z prawdą. |
| 1969.09 - 1970.początek | Towarzyszy wokalistce Marshy Hunt. Skład jej zespołu: Nick Simper (śpiew), Ged Peck (gitara), Pete Phillips (perkusja), Ashley Holt (śpiew) i Rick Wakeman (klawisze). Phillipsa wymenił Mac Poole. Wakeman był bardzo krótko i dorywczo. Peck: "Była sobota. Wszystko, co mogę sobie przypomnieć tego dnia, to fakt, że graliśmy przed The Who i zostaliśmy zmuszeni skorzystać z ich sprzętu. Myślę, że to był nasz pierwszy występ z Marshą Hunt. Cała nasza trójka miała już jakieś doświadczenia, Nick Simper grał w Deep Purple, ja i Pete Phillips w wielu zespołach towarzyszących np. wykonawcom typu Bob & Earl, czy Billy'emu Fury. W jaki sposób dostaliśmy tę robotę z Marshą, nie pamiętam. Zaczęliśmy próby w pubie na City Road w Londynie. 3 dni przed festiwalem pojechałem do szpitala z bólem nerki i zwolnili mnie na dzień przed. Pamiętam dwa numery, które ćwiczyliśmy i graliśmy Walk on Guilded Splinters i Sympathy for the Devil. Po zejściu ze sceny spędziliśmy sobotę wpychając ludzi do citroena rozwożącego ich w różnym stanie awaryjnym, wszystkich raczej szczęśliwych, ale nie wyglądających zbyt dobrze. Nick i Pete dystansowali się raczej od tego wszystkiego i cała nasza trójka demonstrowała dobry humor, wypracowany przez lata pracy w różnych zespołach. W pewnym momencie Pete powiedział coś, co rozzłościło Marshę i prawie go zaatakowała. Ona raczej grała twarzą do innych i stopniowo miała nas dosyć. Dowiedzieliśmy się później, że miała duży temperament na punkcie rzucania butelkami i wywoływania tym zagrożenia dla członków zespołu. Sam koncert był, jak zwykle dosyć chaotyczny. Grałem już duże koncerty np. na Empire Pool i wtedy nie słyszysz nic oprócz siebie. Nie byłem zbyt szczęsliwy używając wzmacniaczy Pete'a Townsenda. Jedynym facetem, z którym mogłem wymienić sprzęt był Ritchie Blackmore. Akustyka była tak słaba, że nie słyszałem nawet naszego perkusisty, więc Bóg jeden wie, co słyszała widownia." (http://tinpan.fortunecity.com/ ebony/546/ marshahuntandwhitetrash.html) |
| 1970.06 - 1971 Warhorse |
Kliknij i poczytaj o Warhorse. |