Zamias' intro
Nikt nie grał przed nami
Tak krótko, żartobliwie i z dwuznacznym przekąsem Glenn Cornick podsumowuje ponad 3-letni okres działalności Wild Turkey. Chodzi o to, że zespół zawsze otwierał koncerty, a po nim grały gwiazdy wieczoru.
Cornick, członek Jethro Tull na początku ich drogi, założył swój zespół i odnalazł samego siebie. Zaczął komponować, kierować zespołem, stał się kowbojem wielu instrumentów. Od strony muzycznej zespół należał do progresywnego nurtu rocka i znajdował się po tej samej stronie, co Jethro Tull czy Uriah Heep. Czasem grał od tych zespołów ciekawiej, czasem nie. Interesujące są w brzmieniu zespołu południowo-amerykański luz, naleciałości muzyki folk i bluesa. Wild Turkey nie był tuzinkowym zespołem rockowym, który opierał swoją muzykę tylko na riffach gitarowych. Kompozycje grupy były przemyślane i zaciekawiały różnorodnością. Ballady akustyczne, ballady elektryczne, jak trzeba dynamiczny rock, aranżacje na fortepian i gitarę solową, aranżacje na organy i harpischord, echa bluesa i boogie, zmienność tempa, wysokie umiejętności muzyków. Na szczególną uwagę zasługuje gitara solowa. Warto także podkreślić świetne brzmienie nagrań koncertowych, co od razu podnosi rangę zespołu.
Pierwszy album zbudował solidny styl grupy, z pewnością wzorującej się na Jethro Tull, co wcale nie jest ujmą. Drugi album dodał zespołowi kolorów w postaci większej spontaniczności artystycznej i bardziej dojrzałych, choć może prostszych kompozycji. Wild Turkey pozostanie raczej świetną grupą koncertową, która przemierzyła świat i nie zdobyła zbyt wielkiej popularności i nie zachwyciła wysoką sprzedażą płyt. Był to jeden z tych zespołów, których zakup płyty rozważano po zakupie albumu innego wykonawcy, a wtedy ze zrozumiałych i oczywistych względów okazywało się, że nie starczy pieniędzy na dwa albumy.
Recommended websites:
http://www.wildturkey.mu/
http://www.alexgitlin.com/wt.html
http://www.cornick.org/indexframe.html
http://www.manband-archive.com/evolution/history-roots-eyes-of-blue.php
Thanks a bunch.