Keith Relf, biografia ( 1943 - )
Data
Wydarzenie

1943.03.22

Keith William Relf został urodzony w Richmond, London, UK. Ojciec William Arthur P. Relf, matka Mary E. Vickers. Chodził do Leatherhead Grammar School.

1960 Keith grał w duecie z gitarzystą nazwiskiem Roger Pearce, który potem współpracował z The Yardbirds w grudniu 1963 roku. Występował także solo śpiewając i grając na gitarze. Gra w kilku amatorskich zespołach z okolic Richmond i Kingston-on-Thames. Studiuje w Kingston Art College. Dorabiał jako restaurator antyków, dekorator i wykonywał różne dziwne prace zarobkowe.

1962.koniec - 1963.05

Metropolis Blues Quartet

Odkrywa gwiazdy bluesa: Muddy Watersa, Howlin' Wolfa. Tworzy grupę Metropolis Blues Quartet (lub Band) w składzie: Keith Relf (śpiew, gitara akustyczna, harmonijka), Laurie Gaines (gitara akustyczna), Rick 'Dikmik' Davies (perkusja, urodzony jako Richard Michael Davies w 1943 roku w Richmond, w latach 70-tych członek The Hawkwind). Czwartym członkiem grupy został jeszcze w 1962 roku gitarzysta Paul Samwell-Smith, któremu zaproponowano grę na basie. Grali okazyjnie akustycznego bluesa w The Railway Tavern & Hotel. Zespół zauważyli Chris Dreja i Tony Topham i doszło do spotkania. Obaj zaprosili Paula, Keitha i Jima na wspólną sesję w domu Tophama. Był maj 1963. Wspólny jam wyszedł na tyle dobrze, że postanowili stworzyć zespół muzyczny. Szybko zagrali koncert w The South Western Hotel w Richmond i zaraz potem w The Railway Hotel. Ciągle pod szyldem Metropolis Blues Quartet, który jednak postanowili zmienić. Tak powstała nazwa The Yardbirds. Relf był jedynym, który chciał zachować starą nazwę.

1963.05 - 1968.07

The Yardbirds

W czasie współpracy z The Yardbirds, Relf wydaje 2 solowe SP: Mr. Zero / Knowing (Columbia DB 7920) w 1966 (13 maja) i Shapes In My Mind / Blue Sands (Columbia DB 8084) w listopadzie 1966. Mr Zero jest kompozycją Amerykanina Boba Linda, którego The Yardbirds spotkali na jesieni 1965 będac w Hollywood. Ballada pop w stylu folk. Tekst z morałem. Jak nie skreślisz kuponu, nie wygrasz. Knowing jest przeciętną piosenką pop autorstwa Relfa. Tekst niezbyt skomplikowany. Wiedząc o wielu rzeczach, nie wiedziałem, że z tobą jest tak dobrze. Obie piosenki Keith nagrał w marcu 1966 w Advision Studios. Oba nagrania na drugim singlu napisał dla nich Simon Napier-Bell, ich drugi menadżer. Utwór Shapes In My Mind nagrali: Jimmy Page (gitara), Clem Clemeti (perkusja), John Paul Jones (bas). Prawie Led Zeppelin, ale to zwykła piosenka pop o miłości. W 1989 wyszedł jeszcze jeden SP z tych lat Together Now / All The Falling Angels (MCCM 89-002).

Gomelsky: "The Yardbirds mają swój specyficzny materiał, a Keith Relf jest wielkim fanem folku. Nagrał więc piosenkę. Moglibyśmy nagrać tez piosenki solowe od innych członków grupy, na przykład Jeffa Becka czy Chrisa Drei, którzy piszą razem numer komediowy." (MM, 12.03.1966).

 

The Yardbirds. Na pierwszym planie Jeff Beck i Keith Relf.

1966.02.24

Keith żeni się z April Liversidge z Płd. Afryki. Mieszkali w Bayswater, wtedy Sunbury-on-Thames. Mieli dwóch synów: Danny'ego (urodzony we wrześniu 1967) oraz Jasona (urodzony w czerwcu 1969).

1969 Keith produkuje album Magical Love psychodelicznej grupy Saturnalia.

1969.11 - 1972

Renaissance

Początkowo Relf i McCarty planowali grać razem i występowali pod szyldem Together. W listopadzie 1969 roku wykrystalizował się z tego pierwszy skład Renaissance. Doszła siostra Keitha, Jane Relf (śpiew, gitara) oraz John Hawken (klawisze) i Louis Cennamo (bas). Zespół progresywny rockowo.

1971

Produkcja singla Pictures In The Sky, grupy Medicine Head.

1971.12 -

Medicine Head

Keith po produkcji singla został włączony do składu.

1974.początek - 1976.05

Armageddon

Grał z muzykami ze Steamhammer (Martin Pugh, gitara) oraz Johnny Winter Group (Bobby Caldwell, perkusja, także grał w Captain Beyond). Basistą był Louis Cennamo (urodzony 5 marca 1946 w Londynie, ex-Colosseum, Steamhammer, Renaissance, Chicago Line, Jody Grind). Wydali tylko 1 album (#151 USA). Pracowali w Los Angeles.

Keith Relf i Louis Cennamo

Cennamo: "Keith zadzownił do mnie pewnego dnia, kiedy grałem ze Steamhammer i właśnie wszystko zmierzało do rozpadu. Zapytał, co roię i odpowiedziałem 'nic ważnego'. Więc zapytał, czy wypróbowałbym parę niezłych piosenek. To, co ostatecznie przekonało mnie do niego, to sroga angielska zima, a on chciał szukać słońca. Zasugerował wyjazd do Kalifornii, gdyż jeździł tam z grupą Renaissance. Keith czuł, że tam będzie lepsza sposobność dla nowego zespołu." (Chris Welch, przypisy do reedycji albumu w 1998 roku)

W zimie 1973 Cennamo i Martin Pugh, grając wtedy ze Steamhammer, wynajmowali mieszkanie w Harrow. Pugh chętnie przystał na propozycję wyjazdu.

Cennamo: "Zdecydowalismy wziąć tę szansę i zadomowić się w Kalifornii. Mieliśmy jednak tylko pomysł i trochę doświadczenia z przeszłości. The Yardbirds byli bardzo dobrze znani w Ameryce, a Keith jako wokalista mógł pomóc w sukcesie. (...) Żyliśmy z oszczędności, podejmując duże ryzyko. Mieliśmy bilet powrotny, który przestawał być ważny po 6 tygodniach. Po miesiącu ciągle nie mieliśmy kontraktu, ale wtedy właśnie Peter Frampton dał nam numer telefonu do faceta z A&M." (Chris Welch, przypisy do reedycji albumu w 1998 roku)

Relf: "Nie mieliśmy perkusisty na początku, ale przybyliśmy [do Ameryki], cała nasza trójka, wiara i niezbyt dużo chleba. Bardzo mało chleba i dużo wiary. Mieliśmy nadzieję na znalezienie dobrego, amerykańskiego perkusisty. Zadzwoniłem do Aynsleya Dunbara, który zasugerował nam Bobby Caldwella. Spotkaliśmy go, mieliśmy małą próbę, a praktycznie krótki jam i następnego dnia spotkaliśmy się na jamie w A&M."

Nowy zespół rozpoczął próby w starym studio Charlie Chaplina. Słuchali ich Jerry Moss, dyrektor A&M oraz Dee Anthony, menadżer ELP, Jeil Geils Band i Petera Framptona.

Cennamo: "Nagle dostaliśmy propozycję od Dee Anthony'ego, który chciał nas prowadzić, a A&M dała nam kontrakt. Było to niesamowite, gdyż kończyły się nasze oszczędności, a bilet powrotny już był nieważny. Kontrakt podpisaliśmy 2 kwietnia 1974 roku w Beverly Hills Hotel. Wydawało się, że marzenia się ziściły i nadszedł czas na sukces. (...) Nie wiem jednak dlaczego, ale rzeczy nie szły dobrze. Ćwiczyliśmy na próbach, ale wokół było za dużo narkotyków i nie wymieniając nazwisk, zespół popadł w ruinę. Zdrowie Keitha również nie było wtedy zbyt dobre. Kłopoty z układem oddechowym powodowały, że coraz trudniej było mu nabrać powietrza w płuca." (Chris Welch, przypisy do reedycji albumu w 1998 roku).

Pomimo tych problemów zespół świetnie się bawił. W jednym z filmów grali kowbojów stacjonując w kampingu na pustyni. Wpadli też w medytacje i różne obrzędy. Wytwórnia płaciła ich wydatki, a Jerry Moss widział w nas gwiazdy. Mieli wszystko, ładne apartamenty i baseny. Wytwórnia dopominała sie jednak albumu i wrócili do Anglii, aby go nagrać. Zamówili Olympic Studios w Barnes. Album został nagrany na jesieni 1974 roku. Na początku 1975 roku wracają do USA.

Cennamo: "Graliśmy 2 noce w Hollywood Club i wtedy wyszedł album. Zamierzaliśmy promować album, ale rzeczy nie układały się dobrze z dyscypliną grupy i skończyło się na paru próbach, po czym wszystko zbladło. Keith był coraz bardziej chory i pod koniec roku wróciliśmy do Londynu." (Chris Welch, przypisy do reedycji albumu w 1998 roku).

Jedyny album jest eksplozją hard-rocka w wydaniu raczej przeciętnym. W nagraniach oprócz czwórki muzyków uczestniczyli: Mark Creamer (gitara, śpiew), Robert Ledger (bas, śpiew), James Parker (gitara, śpiew), John Starks (perkusja).

Armageddon trwał krótko. Wykończyli się narkotykami, problemami zdrowotnymi, aż wreszcie nadeszła przypadkowa śmierć Relfa.

Wytwónia A&M bardzo zabiegała o zreformowanie zespołu. Pugh i Caldwell chcieli zabrać Lousia Cennamo i wrócić do Kalifornii, zacząć wszystko od nowa, ale Cennamo zdecydował zostać w Anglii. Doszedł do nich wokalista Jeff Fenholt, ale po kilku nagraniach do drugiego albumu, A&M straciła cierpliwość i grupa ostatecznie się rozpadła.

Cennamo: "Wybór nazwy Armageddon był symboliczny. Chodziło o ostateczną walkę siła dobra i zła, w naszym przypadku pozytywnej lub negatywnej przyszłości. Nie wybraliśmy tej nazwy z powodów religijnych, chociaż w moim przypadku odmieniło to moją drogę życiową. Był to początek mojej duchowej drogi." (Chris Welch, przypisy do reedycji albumu w 1998 roku).

Album - Armageddon (1975) ***

Buzzard
Od początku grupa piłuje krótki motyw gitarowy, bez większych ucieczek w ciekawiej zaaranżowane fragmenty. Relf śpiewa świetnie. Tempo utworu jest szybkie. W środku solo gitarowe i ten fragment jest najlepszy. Hard-rockowy Yardbirds brzmi zupełnie dobrze. Końcówka należy do harmonijki ustnej, chociaż zespół kończy głośno i szybko, początkowym motywem.

Silver Tightrope
Spokojne wygrywanie pojedynczych dźwięków z niezłych akordów gitarowych. Relf śpiewa tu inaczej może dlatego, że wpadł w wyższą skalę. Powolne tempo idzie dalej w parze z nastrojem. Prosty temat grupa eksploatuje do oporu. W połowie wchodzi perkusja. Relf jest bardziej wyrazisty. Chórki są świetne, gdyż brzmią jak wydech wilkołaka. Końcowka bardziej dynamiczna, z gitarą solową.

Paths And Planes And Future Gains
Dynamiczny, ostry rock gitarowy. Gitara robi bardzo interesujące motywy i ozdóbki. Relf jest przeciętny w tym utworze. Za to kolejny dobry utwór Martina Pugh. Jego gitara robi wszystko w tej grupie.

Last Stand Before
Tym razem hard-rock, chociaż wejście Relfa nieco osłabia mocne riffy gitarowe. Znowu eksploatacja tematu do bólu. No cóż płyta musi być, jak jest kontrakt. Środkowy fragment, w którym bas i gitara grają unisono, jest całkiem niezły. Obszernie także Relf pograł sobie na harmonijce.

Basking In The White Of The Midnight Sun
Wstęp nazywa się Warning Comin' On i trwa minutę. Taka rozgrzewka zespołu. Potem część właściwa, w której bawimy się w Led Zeppelin. Martin cały czas podaje riff udając Page'a. Część druga, Brother Ego, ma nieco inny riff. Relf naśladuje Planta, a Caldwell Bonhama. Solo gitarowe i partie harmonijki ustnej na ciekawym podkładzie perkusyjnym. Trzecia część rozpoczyna się potężnym fuzzem gitarowym i rozwija się na motywie początkowym. Motyw jest melodyjny, lecz naśladownictwo zbyt wyraźne.

1976.05.14

Keith traci życie. Pierwsza wersja: pod wpływem kaprysu zostaje porażony prądem grając na gitarze podczas kąpieli w kabinie, w swoim domu w Whitton, Middlesex. Inna wersja: grał na gitarze, która nie była zbyt dobrze uziemiona i przypadkowo nadepnął na metalową podłogę przy kominku. Jego ciało odnalazł młodszy syn, Danny. Keith planował założyć nowy zespół z McCarty'm pn. Illusion. W jego skład miał wejść Louis Cennamo. Zespół taki powstał i w jego skład wchodził McCarty i Jane Relf.

 

Keith nie był okazem zdrowia. Cierpiał na astmę i kilka razy był w kłopotach z tego powodu. Jego styl wokalny podchwycili Steven Tyler z Aerosmith oraz Bon Scott z AC/DC.